Relacja z Westlake Drift Challenge - Sosnova

/ Wydarzenia / poniedziałek, 16 październik 2017 12:39

W dniach od 15 do 17 września 2017r. - w ramach Czech Drift Series - odbyły się kolejne zawody z cyklu Westlake Drift Challenge, na których coraz mocniejsza ekipa CoelMotorSport we współpracy z Dostawcami Prądu wywalczyła miejsce w TOP16 w kategorii PRO! Ta runda Czech Drift Series przejdzie do historii jako jedno z najlepszych wydarzeń driftingowej przygodzie Coelmotorsport.

Po pierwsze tor - rewelacyjny, na raz szybki i wolny, trudny, równy i dziurawy. Po drugie auto - prawdziwy potwór, doskonale wyważone, mocne, o wspaniałej charakterystyce, ciekawe wyglądem i co najważniejsze totalnie bezawaryjne. Źródłem zasilania w tym pojeździe jest całkowicie bezobsługowy akumulator serii Tuborg Gold o pojemności 82Ah, który generuje prąd rozruchowy na poziomie 820A. Po trzecie atmosfera - Czesi są wspaniali, uśmiechnięci, zadowoleni z życia, mili i otwarci. Pomimo totalnej nieznajomości polskiego i angielskiego przychodzili wieczorem z wódką żeby się zakumplować.

Łamaną czecho-polszczyno-angielszczyzną dyskutowaliśmy więc o wyższości coel'owych skrętów nad innymi albo opowiadaliśmy sobie nawzajem swoje historie. Piątkowy trening od rana był koszmarem - nowe auto, nowy tor, nowe opony. Pierwsze 2-3 godziny były trudne. Ciężko było połączyć zakręty. Parę razy auto wypadało poza trasę i gubiło tylny zderzak. Już w piątek po południu widać było, że przejazdy po torze sprawiały coraz większą satysfakcję. W sobotę od rana treningi. Pierwsze 5 przejazdów od rana bez zająknięcia, bardzo dobra linia, blisko ścian. Na koniec treningu postanowiliśmy zmienić opony na pół-slicki Westlake'a i niestety spóźniliśmy się i po zmianie opon nie wpuszczono już nas na tor.

 

Pierwszy przejazd kwalifikacyjny - za wolno, odprostowałem, slicki kleją mocno więc trzeba się mocniej nawiać. Drugi przejazd, nadal za wolno, ale wystarczająco, żeby przejechać całą trasę w miarę poprawną linią. Trzeci przejazd, prędkość OK, pierwsza zona zaliczona, druga zona zaliczona, klip zaliczony, trzecia zona na krawędzi, zawrotka ładnie po wewnętrznej, wyjście na zewnętrzną i przekładka na ciasnej prostej z jednym kołem minimalnie poza alsfaltem (efekt: zgubiony zderzak i duża korekta, żeby nie odprostować), czwarta zona poprawnie. Ocena sędziów: 0, 16, 49. I tu wielkie zdziwienie. W rozmowie z jednym z arbitrów dowiaduję się, że w drugim przejeździe byłoby około 60+ punktów, ale skończyłem driftować przed linią (na transmisji widać, że kończę driftować równo na lini - w chwili gdy zderzak przedni przekracza linię tylne koła nadal mają uślizg). Ostatecznie team Coelmotorsport uplasował się na 16 pozycji i czekał nas pojedynek z najlepszym kierowcą CDS. W niedzielę od rana myjemy, tankujemy auto, sprawdzamy i ładujemy akumulator oraz oglądamy pojedynki klasy street i semi-pro. Przychodzi czas na prezentację zawodników, po której czeka nas ostatni trening przed Top16. Niestety na samym początku treningu zaczyna się ulewa. Jeździmy po wodzie, auto prowadzi się pewnie i stabilnie a Westlake'i zapewniają dostateczną trakcję. Bardzo agresywna przekładka między zonami powoduje, że większość kierowców próbujących to za mną powtórzyć spinuje albo odprostowuje. To dobry znak - dobra maszyna to duża przewaga. Przychodzi czas Top16. Pierwszy przejazd rozgrzewkowy: jadę swoje poprawną linią, kierowca za mną gubi się i zostaje mocno w tyle. Drugi przejazd: uciekam, na drugiej zonie przeciwnik odprostowuje (popełnia błąd zerowy), a moje auto sekundę później zaczyna przerywać - jak się okazuje brak paliwa (podekscytowani treningiem zapomnieliśmy dolać benzyny).

 

Trzeci przejazd: gonię, przeciwnik inicjuje płytko i dość wcześnie jeszcze przed mostkiem, po czym odprostowuje, zwalnia lekko po czym znów rozpędza się i bardzo późno wchodzi z ręcznego w pierwszą zonę. Ja zainicjowałem zaraz za nim, ale dużym kątem więc nie mogłem tak jak on odprostować i rozpędzić się ponownie, więc próbuję jechać bardziej po wewnętrznej i poczekać, aż on przeleci przez pierwszą i drugą zonę, aby zrobić mi miejsce na porządny atak w drugiej części trasy. Niestety, brakuje mi czasu i miejsca - odprostowuję więc, żeby w niego nie uderzyć. Gość nie ogarnia za dobrze i lekko odprostowuje na trzeciej zonie, po czym trafia pachołek "nohitcone" na prawym zakręcie za ciasną prostą, strąca trzy kolejne po zewnętrznej zakrętu i kolejny wewnętrzny "nohitcone" na ostatnim prawym zakręcie. Sędziowie zaliczają mu przejazd i wygrywa 10:0. Zdziwiony idę do sędziów zapytać o powód, skoro zgodnie z briefingiem spowolnienie goniącego lub błąd na wejściu miał za każdym razem restartować przejazd. Ostatecznie odpadamy z dalszej rywalizacji, bierzemy porażkę na klatę, pakujemy i wracamy do domu. W głębi duszy czujemy, że i tak dużo wygraliśmy: przez trzy dni zużyliśmy około 25 opon, spaliliśmy bezawaryjnie 150 litrów paliwa, a akumulator Tuborg Gold zainstalowany w BMW, zagwarantował nam pełen komfort i bezpieczeństwo, ponieważ zgodnie z wymogami przemysłu samochodowego, użyte w tym akumulatorze tzw. wieczko Duplex, zapewnia najwyższą ochronę przeciwwyciekową.

ETYKIETY

Please publish modules in offcanvas position.